Dawid Kwiatkowski

Mój pierwszy koncert Dawida

Na pierwszym koncercie Dawida byłam w grudniu 2013 roku w Krakowie. Jako 12 latka, nie spodziwałam się, że będzie tyle ludzi! Pod klubem panowała niezbyt przyjemna atmosfera, bo dużo dziewczyn krzyczało i się przepychało, ale byłam zbyt podekscytowana, żeby o tym myśleć. Koncert miał spore opóźnienie, lecz ja i moja przyjaciółka cierpliwie czekałyśmy w 1 rzędzie. Gdy Dawid wbiegł na scenę, myślałam że zemdleję! Byłam bardzo szczęśliwa. Niestety spory ścisk spowodował, że podczas koncertu na prawdę prawie zemdlałam i musiałam wyjść, więc resztę koncertu oglądałam z ostatnich rzędów (był to jedyny koncert Dawida, na którym nie byłam w minimum 3 rzędzie). Na koncercie Dawid jak zwykle przekazał mnóstwo dobrej energii, ale najbardziej w pamięci pozostał mi moment kiedy każdy z nas musiał kucnąć, Dawid policzył do trzech i na 3 każdy musiał wyrzucić z siebie wszystkie emocje tańcząc do muzyki granej przez jego zespół. Było to niesamowite przeżycie i nabrałam sporego doświadczenia na przyszłe koncerty - m.in że trzeba na nie chodzić w spiętych włosach, mieć bardzo wygodne buty oraz jak przyjść chwile przed koncertem i być w 1 rzędzie ;)
 

 

Jak to wszystko się zaczęło?

Kariera Dawida, rozpoczęła się od piosenki "Ostatni". Jako nastolatek nagrał cover tej piosenki i trzymał go w szufladzie, bał się go udostępnić. Pewnego dnia, kiedy przyszli do niego znajomi, postanowili, że zrobią mu żart i opublikowali piosenkę na Youtubie. Gdy zobaczył na YT, że ma mnóstwo pozytywnych komentarzy i polubieni nie wiedział co się dzieje. Postanowił, że nagra więcej piosenek, a z każdą piosenką miał więcej wyświetleń. Ja słucham go od listopada 2013 roku, od kiedy wydał swoja pierwszą piosenkę "Biegnijmy". W grudniu poszłam na jego pierwszy koncert, ale o tym rozpiszę się w innym poście. Już na nim Dawid obiecał, że na każdym jego koncercie, będzie śpiewał "Ostatni", bo od tego wszystko się zaczęło, a należy pamiętać od czego się zaczynało.
Gdy słucham  Dawid Kwiatkowski "Ostatni" 2011 a następnie Dawid Kwiatkowski "Ostatni" 2017 mam ciary. Na koncertach zawsze płaczę na tym momencie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz